Zdobienia paznokci
Paznokcie zdobi się przy pomocy specjalnych zdobień na paznokcie, które możemy zakupić w pasmanteriach lub sklepach z kosmetykami czy stoiskach z kobiecymi drobiazgami. Często mają formę błyszczących się naklejek, brokatu, brokatowych drobinek, sztucznych diamentowych brylancików, małych kropeczek. Kształty zdobień są różne, dzisiejszy rynek kosmetyczny przedstawia wiele różnych wzorów kwiatów, serduszek, brył geometrycznych, czy całych kompozycji pejzażowych lub zdobień wykorzystujących inne elementy natury. Po wpisaniu hasła „paznokcie” w internetowej przeglądarce pojawiają się liczne zdobnicze możliwości i ciekawe tematy dotyczące urody paznokci i sposobu dbania o nie. Internet to też dobre źródło fachach (czasem też mniej fachowych) manicurzystek, które oferują swoje usługi. Niektóre z nich reklamują swoją działalność, inne promują swoje usługi w salonach, w których pracują lub którymi są też właścicielkami. I tak kolejny raz Internet jest zbawienną formą w społecznej egzystencji opartej na ludzkich potrzebach.
Stereotyp blondynki z tipsami
Z chwilą rozwoju branży związanej z manicure’em upowszechnił się pewien stereotyp blondynki z tipsami, który często dość słusznie i nieomylnie kojarzono z wyjątkowo wystylizowaną i nader zadbaną kobietą, której piękność zazwyczaj nie przekładała się na prezentowaną wiedzę. Do dziś ten stereotyp funkcjonuje, choć tipsy nie koniecznie kojarzą się z jakąś tępotą osoby, która je posiada. Tipsy stały się również wyznacznikiem elegancji, jak w przypadku pracownic biurowych. Spotyka się na ulicach jednak i te stereotypowe różowe, czyli dziewczęta ubrane w rażące różowe kolory z długimi nogami (zazwyczaj po solarium) i długimi też (farbowanymi zapewne) włosami oraz oczywiście długimi tipsami, bo im dłuższe, tym mniej dana delikwentka jest w stanie zrobić samodzielnie, Zatem staje się bardziej niezdarna i wymaga większej uwagi ze strony mężczyzny, prze którego lubi być przecież tak adorowana i zdobywana. A mężczyźni lubią to również, bo muszą czuć się potrzebni, czasem, (a może i częściej niż nam się wydaje) władcami.