Nasze paznokcie na pierwszy rzut oka są po prostu częścią palców i tyle. Mają też funkcję ochronna i ważne w normalnym życiu przy takich czynnościach jak chwytanie czy drapanie. Jak się jednak okazuje mogą też być znakomitym polem dla artystycznego kunsztu. W końcu stylizacja paznokci to prawdziwa sztuka. Najlepiej taka sztuka prezentuje się na prawdziwych, zadbanych i wypielęgnowanych paznokciach. Przyklejone tipsy czy akrylowe paznokcie to już nie to samo. Wracając jednak do samej stylizacji, na paznokciach można zrobić istne cacka i to nie tylko przy użyciu lakierów, ale także na przykład drobnych kamieni szlachetnych. Stylistki paznokci potrafią zrobić na tak małej płaszczyźnie jak paznokieć, naprawdę imponujące rzeczy. Bywa, że tworzą bardzo skomplikowane motywy kwiatowe, a czasami oryginalne, abstrakcyjne wzory. Mało tego, są gotowe nawet ze sobą konkurować w tej kwestii, więc sprawa robi się poważna. Niestety również finansowo, bo usługi renomowanej stylistki do najtańszych nie należą.
Paznokcie mogą być naszą ozdobą, ale najlepszą są wtedy, gdy są zdrowe. A jak powinien wyglądać zdrowy paznokieć? Po pierwsze powinien mieć jednolity kolor, cielisto-różowy na palcu i biały w części poza nim. Ewentualne plamki czy przebarwienia świadczyć mogą o urazach, które same znikną lub o niedoborach, na przykład cynku, wtedy należy się udać do lekarza po skierowanie na stosowne badania. Poza tym paznokieć powinien być gładki, jeśli pojawia się na nim jakaś faktura lub pojedyncze wgłębienia, też może to być oznaką kłopotów zdrowotnych lub już skutkiem używania leków, takich jak antybiotyki. Ostatnią cechą, którą powinien mieć zdrowy paznokieć jest jego twardość. Kiedy paznokcie robią się kruche, to też najprawdopodobniej mamy do czynienia z jakimiś niedoborami. A jak ocenić to, kiedy paznokcie są zbyt łamliwe? Otóż kiedy się łamią przy wykonywaniu normalnych czynności, takich jak choćby sprzątanie czy wieszanie prania. Pamiętać trzeba, że jeśli nasze paznokcie mają, którąś z tych niezdrowych cech, to najprawdopodobniej powierzchniowe odżywki tego nie załatwią, raczej należy wówczas zadbać o dietę.