Styczeń 31st, 2011
Przypuszczalne statystyki
Ciekawym eksperymentem, było by zbadanie, ile statystycznie kobiet sięga dziś po manicure fachowy, ile wykonuje go samemu w domu, a ile w ogóle wyznaje zasadę zdrowych własnych i czystych paznokci, o które dba się wyłącznie przy pomocy obcinacza i mydła, ewentualnie jakiś witamin. Przypuszczalnie większość zwolenniczek prac domowych robi sobie tipsy okazjonalnie na rodzinne uroczystości lub w ogóle ich nie robi, wyznając zasadę, że tipsy tylko przeszkadzają czy to w kuchni przy gotowaniu, przy zmywaniu naczyń, czy ogólnie przy sprzątaniu i pracach polowych. Wśród pań robiących tipsy na pewno znalazłyby się kobiety pracujące jako ekspedientki w galeriach handlowych, bizneswoman, panie profesor, kelnerki, ogólnie na pewno duży krąg młodych dziewczyn, które lubią wyglądać efektywnie. Zastanawiające jednak jaką podawałyby motywację. Czy u większości przeważałoby poczucie elegancji i estetyki, czy raczej moda, a może jedno i drugie? Ile procent stanowiłyby wśród ankietowanych typowe „tipsiary”?
Moda na tipsy
Wśród eleganckich kobiet, decydujących się na tipsy w wyniku większej wygodności do biura, bo zawsze takie paznokcie wyglądają estetycznie, a my nie musimy dużo przy nich robić, bo zrobią to w salonie lub prywatnie w domu manicurzystki są i takie, które robią sobie tipsy wyłącznie dla mody. Zwane potocznie „tipsiarami” mają tipsy i ciągle zmieniają na nich wzorki, bo myślą, że to czyni je bardziej atrakcyjnymi, a nie to co prezentuje ich mózg. Swój wygląd oceniają zatem bardzo krytycznie i nie umieją odnieść się do własnej osoby z dystansem. Inną motywacją „tipsiar” jest czysta chęć robienia świetnego wrażenia, myślą, że są bardziej trendy w ten sposób. Faktem jest, że o elegancji kobiety świadczą zadbane dłonie, a to nie znaczy, że na jej paznokciach muszą koniecznie znaleźć się tipsy. Ładne paznokcie to przede wszystkim paznokcie czyste, nie obgryzione, nie za długie. Kobieta dbająca o dłonie używa kremu do rąk i nie pozwala też zarówno skórze dłoni jak i paznokciom nadmiernie się wysuszyć.
Styczeń 23rd, 2011
Paznokcie
Pielęgnacją własnego ciała zajmują się zdecydowanie bardziej kobiety. Ten fakt nie ulega żadnym sporom, choć oczywiście do tej grupy w ostatnim czasie należy zaliczyć, bez żadnego skrępowania, homoseksualistów. Dbamy zatem o swoje ciało, wciąż kremując je różnymi specyfikami lub udajemy się ośrodków SPA w celu nie tylko regeneracji i odmłodnienia naszego ciała, ale i duchowego relaksu. Takie wyjazdy zwykliśmy też traktować jak odskocznię do życia zawodowego. Odreagować możemy również na siłowni lub w barze, popijając piwno jedno za drugim. Dbamy o swoją twarz i kondycję, ale szczególną uwagę, zwłaszcza kobiety i to w ostatnim czasie na większą skalę, zaczęły przywiązywać do paznokci. Zatem wzorki, tipsy, francuski itp.. Wciąż powstają nowe salony kosmetyczne, które trudnią się w manicure. Oczywiście wysoki popyt na takie usługi uzasadnia ich powstawanie. Paznokcie są wizytówką zadbanej kobiety, są również odpowiednio pomalowane seksownym wabikiem na mężczyzn, którzy uwielbiają różne kolory w naszym wyglądzie.
Paznokcie w pracy
Szczególnie zadbanymi paznokciami powinni charakteryzować się pracownicy urzędowi i pracujący z klientem. Idąc na przykład do banku przeciętny klient nie wyobraża sobie czarnych paznokci przyjmującej nas osoby. Brud za paznokciami asocjuje i wcale nie negatywnie z robotnikami, którzy przecież nie pracują za biurkiem, a w smole lub przy betonie, podobnie mniej zadbane dłonie będą właściwe mechanikowi samochodowemu lub żebrującym biedakom. I nie dziwią. Niestosowne są natomiast obgryzione czy brudne paznokcie u pracownika biurowego, które wywołują wręcz naszą odrazę. Kobiety w roli pracowników z klientem powinny pamiętać o wysokiej kulturze osobistej, która na paznokcie przekłada się w formie stonowanego manicure najczęściej w formie francuskiego manicure. Należy zapomnieć o jakiś krzykliwych kolorach, a zwłaszcza o czerwonym, który odpowiedni jest na imprezę lub randkę. Wyjątkiem może być jedynie sytuacja jak na przykład „red party” w danym dniu, choć i to nie stanowi w zasadzie usprawiedliwienia.
Styczeń 4th, 2011
Zdobienia paznokci
Paznokcie zdobi się przy pomocy specjalnych zdobień na paznokcie, które możemy zakupić w pasmanteriach lub sklepach z kosmetykami czy stoiskach z kobiecymi drobiazgami. Często mają formę błyszczących się naklejek, brokatu, brokatowych drobinek, sztucznych diamentowych brylancików, małych kropeczek. Kształty zdobień są różne, dzisiejszy rynek kosmetyczny przedstawia wiele różnych wzorów kwiatów, serduszek, brył geometrycznych, czy całych kompozycji pejzażowych lub zdobień wykorzystujących inne elementy natury. Po wpisaniu hasła „paznokcie” w internetowej przeglądarce pojawiają się liczne zdobnicze możliwości i ciekawe tematy dotyczące urody paznokci i sposobu dbania o nie. Internet to też dobre źródło fachach (czasem też mniej fachowych) manicurzystek, które oferują swoje usługi. Niektóre z nich reklamują swoją działalność, inne promują swoje usługi w salonach, w których pracują lub którymi są też właścicielkami. I tak kolejny raz Internet jest zbawienną formą w społecznej egzystencji opartej na ludzkich potrzebach.
Stereotyp blondynki z tipsami
Z chwilą rozwoju branży związanej z manicure’em upowszechnił się pewien stereotyp blondynki z tipsami, który często dość słusznie i nieomylnie kojarzono z wyjątkowo wystylizowaną i nader zadbaną kobietą, której piękność zazwyczaj nie przekładała się na prezentowaną wiedzę. Do dziś ten stereotyp funkcjonuje, choć tipsy nie koniecznie kojarzą się z jakąś tępotą osoby, która je posiada. Tipsy stały się również wyznacznikiem elegancji, jak w przypadku pracownic biurowych. Spotyka się na ulicach jednak i te stereotypowe różowe, czyli dziewczęta ubrane w rażące różowe kolory z długimi nogami (zazwyczaj po solarium) i długimi też (farbowanymi zapewne) włosami oraz oczywiście długimi tipsami, bo im dłuższe, tym mniej dana delikwentka jest w stanie zrobić samodzielnie, Zatem staje się bardziej niezdarna i wymaga większej uwagi ze strony mężczyzny, prze którego lubi być przecież tak adorowana i zdobywana. A mężczyźni lubią to również, bo muszą czuć się potrzebni, czasem, (a może i częściej niż nam się wydaje) władcami.